Power LED jako oświetlenie wnętrza garażu

Dioda Power LEDBrak światła w garażu bez okien jest szczególnie uciążliwy w okresie jesienno-zimowym, kiedy dzień jest krótki. W moim przypadku zarówno rano jak i popołudniem wyjeżdżałem i wjeżdżałem z/do ciemnego pomieszczenia. Wypakowywanie zakupów z samochodu, czy blokowanie drzwi garażu w takich warunkach było niezbyt komfortowe. Sprawę dodatkowo komplikował fakt braku typowej instalacji elektrycznej 230V. W takiej sytuacji pozostało pogodzić się z ciemnościami, użyć świec/lamp naftowych ;), akumulatorowej przetwornicy napięcia lub diod LED zasilanych z akumulatora. Zastosowałem ostatnie rozwiązanie, które pokrótce opiszę poniżej.

Diodowe oświetlenie – założenia i materiały

Założenia jakie sobie postawiłem, to oświetlenie 30m² jak najmniejszym kosztem, z wykorzystaniem jak największej ilości materiałów z odzysku lub już posiadanych, brak konieczności biegania co 3 dni z rozładowanym akumulatorem do domu.
Jako źródło zasilania postanowiłem użyć stary akumulator samochodowy w stanie agonalnym 30 kilka Ah, 12V.
Poszukiwania diod rozpocząłem od allegro. Za niewielkie pieniądze, bo ok. 5zł/sztuka kupiłem 8 Power LED o mocy 3W, prądzie maksymalnym 700mA i białej, zimnej barwie świecenia. Kupione diody nie posiadały aluminiowych płytek typu MCPCB, które musiałem dokupić. Jak się później okazało, za cenę gołych diod mógłbym kupić kompletne, zdemontowane z latarek – wystarczyło lepiej poszukać.

Do połączenia diod z akumulatorem potrzebne jest kilkanaście metrów kabla – ja wykorzystałem komputerowe kable zasilające z angielskimi wtyczkami – wewnątrz są 3 żyły o długości 1,8m każda. Pociąłem kilka kabli, polutowałem razem otrzymując po 20 metrów żyły niebieskiej, brązowej i żółto-zielonej.

Diody, mimo płytek odprowadzających ciepło, potrzebują jeszcze niewielkich radiatorów. Ja wykorzystałem małe aluminiowe kwadraty z chipsetów starych płyt głównych – chłodzą i pełnią funkcję nośną.

Z uwagi na zbyt wysokie napięcie dla diod, użyłem rezystory 9,1Ω o mocy 5W. By nie tracić napięcia na długich przewodach do włącznika, użyłem dodatkowy przekaźnik, mały włącznik kołyskowy, puszkę instalacyjną podtynkową, starą obudowę z tworzywa sztucznego i kostkę elektroinstalacyjną. Do przełącznika doprowadziłem kabel – dwie żyły ze skrętki komputerowej.

Montaż oświetlenia w garażu

Prace zacząłem od schematu elektrycznego – w planie mam wykonanie estetycznej płytki drukowanej na przekaźnik i rezystory. Schemat wygląda tak:

Akumulator zasila diody LED mocy połączone w szereg po dwie. Ujemny biegun gałęzi jest podłączony na stałe do akumulatora, a plus jest załączany przez przekaźnik. Rezystory ograniczają prąd zasilający. W moim przypadku wynosi on 500mA na diodę, czyli ok 2/3 ich mocy. W wersji finalnej na pewno zmniejszę rezystory do 6,2-6,8Ω . Mały pstryczek umieszczony blisko wejścia podaje minus z akumulatora na przekaźnik:

Skrzynkę z całą „instalacją” umieściłem na bocznej ścianie garażu, tak by optymalnie wykorzystać kable zasilające diody. W obudowie znalazły się rezystory i przekaźnik. Na razie wszystko jest zmontowane w pająku – przetrwało roczne testy, więc wkrótce zrobię małą prostą płytkę do tego i zamknę obudowę:

Diody zostały przykręcone do radiatorów z BX-owych płyt głównych, a te przykręcone do krokwi:

Wykorzystałem 8 diod – co dało mi 4 gałęzie, po 2 ledy w każdej – gałęzie są zamontowane na co drugiej krokwi. Taka ilość ledów okazała się wystarczająca do oświetlenia 30m².

Ta wygląda włączona dioda na tle światła dziennego:

A tak świeci w kompletnej ciemności:

Zrobiłem też zdjęcie w nocy z włączonym oświetleniem – wygląda jakby w garażu był półmrok, ale to zasługa aparatu ustawionego na fotografię w dzień z wyłączoną lampą. W rzeczywistości jest wystarczająco jasno – można bez najmniejszego problemu majsterkować przy samochodzie:

Podsumowanie

Światło jest intensywnie używane przez około 6 miesięcy – okres jesienno-zimowy i wczesna wiosna. Akumulator trzeba ładować 2 razy w roku, co nie jest złym wynikiem. Zastosowanie 10 Watowego solaru prawdopodobnie całkowicie wyeliminowałoby konieczność podładowywania.

Koszt całości okazał się niewielki – najdroższe były diody i płytki do nich – razem z wysyłką prawie 60 zł. Rezystory to wydatek ok. 3 zł, puszka elektryczna – 2 zł, resztę potrzebnych materiałów miałem z odzysku.

Napisz jak Ty rozwiązałeś problem braku oświetlenia w garażu lub w altance na działce.

NOWA WERSJA – ulepszony układ ze stabilizatorem prądu znajdziesz tutaj: Liniowy driver do diod Power LED 3W.

Wpis “Power LED jako oświetlenie wnętrza garażu” komentowano 11 razy

  1. Witam,
    przypadkiem tu jestem, a jak już jestem, to się przyczepię. 🙂 Do tych diod lepiej zastosować driver, niż rezystor. Jednak nie to mnie popchnęło do pisania. Pomimo wyjaśnienia w tekście nie rozumiem potrzeby stosowania przekaźnika. Układ staje się przez to bardziej prądożerny, niepotrzebnie. Mierzył Pan spadki napięć na przewodach bez niego? 😀
    Pozdrawiam

  2. @pawster
    Driver jest lepszy bez porównania – stabilizacja prądu i mniejsze straty energii, ale ma zasadniczą wadę – cena :(. Nie mierzyłem spadków napięcia – pewnie nie byłyby zbyt duże, prąd to nieco ponad 2A. Cewka przekaźnika pobiera ~90mA, więc praktycznie bez znaczenia dla akumulatora samochodowego. Przekaźnik daje też większą możliwość rozbudowy układu o np. automatyczne włączanie jak jest ciemno i zostaną otworzone drzwi. Pozdrawiam

  3. Zamiast oporników 5W lepiej zrobić prosty zasilacz na LM137 lub LM337. Ten drugi stabilizuje do 5A.

    Warto też na diody założyć reflektory. Zrobiłem tak w kuchni (reflektor 60 stopni) i jest super równomierne oświetlenie blatu.

  4. @tesla LM137 ma wydajność 1,5A, tak samo LM337 z tym że jest on do napięć ujemnych. Mam w domu kilka LM317 z wylutu, więc chyba zaprojektuje pod nie płytkę drukowaną i ustawię prąd na 700mA. Płytkę i tak muszę zrobić bo na razie wszystko w pająku wisi z obudowy – miało być na chwilę, a jest już 2 rok :). Pozdrawiam

  5. Witam. Jakiego przekaźnika Pan użył? Jaki jest czas świecenia zastosowanego układu? Pozdrawiam

  6. @maciek Jest to tzw przekaźnik samochodowy z końcówkami na wsuwki. Chiński na allegro kosztuje jakieś 3zł, bałbym się taki użyć aucie, ale tutaj sprawdza się i działa bezawaryjnie już ponad 2 lata. Układ pobiera 2A, więc akumulator o pojemności 44Ah powinien wystarczyć na około 20 godzin. Ja używam światło kilka minut dziennie, więc ładuję akumulator 2-3 razy w roku.

  7. Ciekawy post i akurat podchodzi pod mój problem. Chcę zastosować oświetlenie podszafkowe – taśma LED 0,8m 12V zasilana akumulatorem 12 V 9 Ah. Nie mam wiedzy z zakresu elektroniki, planowałem po prostu podłączyć taśmę pod akumulator i dołączyć włącznik na przewodzie – a widzę że u Ciebie układ jest modyfikowany rezystorami. Są one konieczne w warunkach opisanych przeze mnie?

    • Podpinasz bezpośrednio. Taśma jest przystosowana do 12V, w pełni naładowany akumulator będzie miał ok. 12,6V więc będzie OK.

  8. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad oświetleniem 36m2 garazu wysoki na 3,5. w telefonie z androidem idzie ze „sklepu play” pobrać aplikacje „lux Mete” czy mógł by Pan ja przetestowac w swoim garazu, prosze nie zwraca uwgi na wirygodnosc tylko chcialbym miec minimum rozeznania, jak ma Pa tel dobrej klasy to świetnie dodam jeszcze ze aplikacje idzie klibrowac, zazaczam ze kąt pod jakim sie ustawia tel ma znaczenie, proszę opisać max rejestr programu w kilku miejscach. Ja zastanawiam się nad tymi: https://www.neoled.com.pl/dioda_cob_20w.html
    lecz niewiem ile ich zamontować i obawiam się barwy, dodam że musze mieć duzo swiatla, myślę tez o swietlowkach ledowych 150cm które dają 2000lm z 33W zamontowane na pokrywach z szerokich korytek elektrycznych.

Dodaj komentarz