Pulpit zdalny do lokalnej sesji w Linuksie

Ostatnio w pracy chciałem sobie nieco ułatwić życie i coś co wydawało mi się proste, zajęło jednak chwilę. Mamy ścianę graficzną do monitorowania sprzętu sieciowego i serwerów, źródłem obrazu są komputery z Linuksem BackBox, zamontowane za monitorami. Są do nich podłączone bezprzewodowe myszy i klawiatury, ale konfigurowanie czegoś z odległości 3-4 metrów jest ponad moje oczy, a ciągłe przesiadanie się by być bliżej monitorów niezbyt wygodne. Naturalnym rozwiązaniem jest remote desktop, czyli pulpit zdalny.

Pulpit zdalny w Linuksie

W linuksie, podobnie jak w Windowsach, jedną z metod zdalnego dostępu do pulpitu jest VNC. Na hoście, do którego chcemy mieć dostęp instalujemy wersję serwerową, do której łączymy się viewerem. Odmian VNC jest sporo: tightvnc, ultravnc, realvnc… Inna metoda to Teamviewer, do zastosować domowych darmowy i nieco okrojony, do korzystania w pracy już płatny. Moje pierwsze podejście do połączenia zdalnego próbowałem konfigurować na VNC. Linux BackBox opiera się na dystrybucji Ubuntu, więc nie ma problemów z instalacją odpowiednich pakietów. Po odpaleniu połączenia zdalnego okazało się, że jestem podpięty do nowej, czystej sesji, a nie tej, która została uruchomiona lokalnie i którą widać na monitorach. Po kilkunastu minutach googlowania poddałem się i zacząłem szukać innego rozwiązania.

Podejście drugie – xrdp i vino

Szukając recepty na podłączanie do uruchomionej sesji przez vnc, natrafiłem na znany mi pakiet xrdp, który umożliwia połączenie z windowsowego klienta rdp do kilku popularnych serwerów pulpitów zdalnych. Natknąłem się też na pakiet vino oparty na vnc, którym bez mała out-of-box można podłączyć się do uruchomionej sesji linuksa. Czyli zaczynamy od instalacji tych dwóch pakietów:

Instalacja pakietów xrdp i vino

Vino nie startuje automatycznie w XFCE, które jest domyślnym środowiskiem w BackBox. Ustawienie tego to tylko edycja jednego pliku:

Do pliku w części OnlyShowIn dopisujemy XFCE:

Ustawienie autostartu vino

Musimy jeszcze skonfigurować parametry połączeń zdalnych, w tym celu lokalnie, w terminalu wpisujemy vino-preferences, otworzy się nowe okno, gdzie zaznaczamy opcje jak niżej:

Preferencje vino

Teraz zmienimy ustawienia xrdp tak, by łączył się do vino. W sumie zmieniamy tylko port na 5900:

Zmiana konfiguracji xrdp

Teraz możemy spróbować się połączyć do naszego Linuksa z poziomu Podłączanie pulpitu zdalnego w Windows. Wpisujemy IP maszyny, wybieramy sesman-Xvnc, wpisujemy login i hasło do konta na linuksie. Połączenie jest zastawiane i… wyskakuje błąd:

xrdp - błąd połączenia

Trwałe rozwiązanie tego problemu również nie jest trudne (o ile się wie jak to zrobić 😉 ). Zaczynamy od doinstalowania narzędzi dconf-tools:

instalacja_dconf-tools

Teraz lokalnie, w terminalu (nie zadziała w sesji ssh czy telnet!) wpisujemy:

ustawienia remote access

Dla pewności robimy reboot systemu i ponawiamy próbę połączenia zdalnego:

Pulpit zdalny z Windows do Linux

No i sukces, działa jak należy. Trudno przecenić wygodę takiego rozwiązana, całą konfigurację można robić ze swojego komputera, a efekty widać na wielkich ekranach.

Wpis “Pulpit zdalny do lokalnej sesji w Linuksie” komentowano 3 razy

  1. Właśnie dzisiaj, po dwóch tygodniach męczarni (jestem nowym użytkownikiem Debiana 8) udało mi się postawić system + kilka programów. Czy ten sposób nadaje się także na zarządzanie środowiskiem graficznym np. LXDE? Terminal jest dobry, czasami jednak swoje modyfikacje chciałbym zobaczyć, zmiany które wprowadziłem.

    Na razie system będę poznawał, i wiem że takie pytanie jest obciachowe.

    Pozdrawiam.

  2. Dziękuję za poradnik! Proszę o dodanie przy dconf write informacji, że komendę wykonujemy na zwykłym koncie (nie su). U mnie na uprawnieniach su wyrzucało komunikaty błędu. Linux Mint XFCE. RDP z Win10 działa pięknie i życie stało się prostsze 🙂

Dodaj komentarz