Komputer i internet

HP T630 #1 – zakup, doposażenie, czy da się używać do codziennej pracy?

Wpadłem na pomysł serii wpisów o bardzo energooszczędnym terminalu (cienkim kliencie) HP T630 o bardzo małym poborze mocy. Skłoniła mnie do tego cena sprzętu – 75zł za sprawny, ale niekompletny komputer. Po doposażeniu w niezbędne podzespoły opiszę wykorzystanie tego całkiem wydajnego peceta w różnej roli. Zapraszam do przeczytania pierwszej części.

Cienki klient HP T630 – co to jest?

Terminal, inaczej cienki klient (z ang. thin client) HP T630 to mały komputer o niewielkiej mocy obliczeniowej, który ma z założenia służyć jako klient serwera terminali – czyli do obsługi połączeń zdalnych do komputera/serwera o dużej mocy obliczeniowej. Taki pececik do podłączenia pulpitu zdalnego serwera. Na stronie prezentowałem już podobny sprzęt – HP T5720 na którym z powodzeniem zrealizowałem kilka projektów – zobacz tu. Ostatecznie tamto rozwiązanie zastąpiłem znacznie sprzętowo lepszym i w podobnej cenie banana pi / raspberry pi. W przypadku T630 stosunek ceny do możliwości wychodzi znacznie korzystniej od malinowo bananowych płytek. HP T630 posiada 4 rdzeniowy procesor AMD GX-420GI o prędkości 2-2,2GHz oraz układ graficzny Radeon R7E. Da się na tym grać w retro gry, o czym pisałem tutaj.

W środku niewielkiej obudowy znajdziemy:

  • 2 gniazda na małe pamięci SODIMM DDR4 do 32GB
  • 2 gniazda M.2 na dyski SATA (brak obsługi NVMe)
  • 1 gniazdo M.2 na kartę WiFi
  • port USB 3.0.

Na zewnątrz są dostępne:

  • 2 porty USB 2.0 z przodu i 2 z tyłu;
  • 2 porty USB 3.0 z przodu;
  • 2 gniazda DisplayPort;
  • port RS232 (!);
  • 2 porty PS/2 mysz i klawiatura;
  • jack audio in/out;
  • port zasilania z zasilacza HP.

No ok, to gdzie tu zalety? Po pierwsze komputer z zasilaczem i dyskiem 32GB, ale bez ramu kosztował 75zł z darmową wysyłką z allegro. Do tego pasywne chłodzenie, żadnych wentylatorów, mała, zgrabna obudowa, port RS232. Pojemność dysku na początek zabaw jest znośna, trzeba dokupić RAM i mi się przyda jeszcze karta WiFi z Bluetooth.

Rozbudowa terminala HP T630 za 75zł

Jeśli inwestować w pamięci, to najlepiej w dwa moduły o identycznej pojemności. AI podpowiada, że w dual channel cała platforma pracuje wydajniej. Ma to sens. Znalazłem na OLX pasujące 2 x 4GB SODIMM DDR4, trochę ponegocjowałem i kupiłem za niecałe 81zł z kosztami wysyłki. Kartę WiFi na RTL8822 dostałem od kolegi, na aliexpress dokupiłem do niej antenki za około 6zł -> https://pl.aliexpress.com/item/1005010267581871.html

Obudowa otwiera się beznarzędziowo – na początek trzeba zdjąć zaślepkę boczną:

Później trzeba przesunąć zielony suwak w pozycję odblokowującą:

I całą górną pokrywę można przesunąć w kierunku portów i zdjąć. Płyta komputera wygląda tak:

Po obsadzeniu pamięciami i kartą WiFi:

Anteny umieściłem jak w oryginale w dolnym rogu (koło głośnika) i górnym (obok radiatora):

Po złożeniu obudowy czas na pierwsze uruchomienie.

Thin client HP T630 – pierwsze uruchomienie i aktualizacja BIOS

Pierwsze uruchomienie i na ekranie taki komunikat:

To dobry znak – pamięć RAM wykryta, dalsze bootowanie:

Jest i dysk, nawet wyczyszczony. Mimo, że HP T630 jest dość wiekowy – premiera w 2016 roku, to całkiem niedawno HP wypuściło do niego aktualizację BIOSU – znajdziesz ją tutaj: https://support.hp.com/pl-pl/drivers/hp-t630-thin-client/10522151,

Po pobraniu i uruchomieniu paczki na działającym komputerze z Windows, z folderu C:\SWSetup\sp170069\Win trzeba uruchomić plik M40_0118.exe. W dalszych krokach (Create Recovery USB flash drive) utworzymy pendrive z nowym biosem.

Dalej po uruchomieniu terminala i wejściu do BIOS (klawisz F10, lub ESC i po pojawieniu się menu F10) przechodzimy do File i Flash System BIOS. Oczywiście przygotowany wcześniej pendrive musi być wpięty w port USB. Wybieramy opcję Launch HpBiosUpdate i jedziemy z koksem:

U mnie po aktualizacji monitor zgasł i byłem pewny że komputer umarł i zaraz będę zgłębiał tajniki recovery. Jednak winny okazał się tani kabel DisplayPort – HDMI. Po podpięciu kabla display port wszystko wróciło do normy. Teraz czas na system operacyjny.

Linux Mint na HP T630

Jeśli mam sprawdzić, czy cienki klient nada się na komputer do codziennej pracy, to dla mnie oczywistym wyborem jest Linux. Oczywiście warto wybrać jakąś lekką dystrybucję – u mnie padło na Minta w wersji XFCE.

Instalacja przebiegła totalnie bez emocji. Miałem lekkie obawy, co do wydajności, szczególnie czasu uruchamiania aplikacji. Na zagiętym monitorze 32″ z rozdzielczością 2560×1400 pikseli pulpit Minta wygląda pięknie.

Firefox uruchamia się całkiem żwawo. YouTube działa, ale na filmach z rozdzielczością FullHD z 60 klatkami na sekundę obraz dostaje czkawki – nie badałem głębiej tematu, ale wydaje mi się, że nie jest to problem z wydajnością grafiki.

Sprawdziłem też zainstalowaną kartę wifi i tanie antenki. Na fast.com udało się wycisnąć 330mb/s, czyli praktycznie maks mojego łącza 5G na karcie prepaid z Orange.

Edytor tekstu Writer z pakietu Libre Office uruchamia się szybko i działa bez problemu. Zainstalowałem też pożeracza RAM’u – przeglądarkę Chrome i na dobicie zsynchronizowałem z moim kontem google (kilkanaście wtyczek, kilkaset zapisanych haseł, kilka tysięcy zakładek). No i działa, nawet fajnie chodzi. Do obróbki grafiki używam GIMPa, więc zainstalowałem go również. Program nie jest lekki, ale T630 naprawdę spoko sobie z nim radzi. Komputer działa naprawdę płynnie, bez denerwujących freezów czy opóźnień w działaniu. Mniej pewnie odpaliłem w konsoli sensors, żeby zobaczyć jak wygląda temperatura procka. 54ºC czyli OK. Na minus to głośniczek w obudowie. Jeśli chodzi o beep z biosu to może i by się nadał, ale w przypadku normalnych dźwięków, muzyki itp, to lepiej żeby go nie było wcale. Ja na szybko rozwiązałem sobie temat głośnikiem przenośnym na bluetooth. No i mega plus – komputer posiada pasywne chłodzenie – żadnych wentylatorów. Siedzisz o 1 w nocy, pracujesz na komputerze i żadnego szumu, kompletna cisza.

Podsumowanie

Jeśli ktoś potrzebuje dodatkowego komputera desktopowego, czy czegoś na mały serwer do home laba czy smart home do wrzucenia na strych to polecam. Za kilkadziesiąt złotych można wyrwać dysk na OLX o pojemności 120 czy 250GB i w cenie za całość rzędu 300zł dostajemy całkowicie bezgłośny, energooszczędny sprzęt. RPi 5 czy nawet OrangePi są znacznie droższe i mniej wydajne, wygrywają jedynie GPIO, ale i to da się ogarnąć na cienkim kliencie.

Wojtek

Zobacz komentarze

  • Na jakim windowskie przygotowywałeś usb do aktualizacji biosa? Bo jak walczyłem z rok temu z aktualizacją T730 to na W11 nie mogłem przygotować usb pod aktualizacje.

Ostatnie posty

Batocera – super retro konsola do gier na cienkim kliencie HP T630

Wydajność dzisiejszego sprzętu jest naprawdę ogromna. Nic dziwnego, że powstają projekty, dzięki którym lepsze urządzenie…

6 miesięcy temu

yoRadio od podstaw – budowa radia internetowego na ESP32 z kolorowym wyświetlaczem

Dzisiaj opiszę bardzo fajny i funkcjonalny projekt radia internetowego. Temat jest znany w sieci -…

6 miesięcy temu

Upgrade linuksa na routerze w konsoli

Stali czytelnicy pewnie kojarzą, że bardzo lubię routery z linuksem na pokładzie. Od lat używam…

7 miesięcy temu

Podsumowanie 2025 roku

Nowy rok, czas na podsumowanie minionego. Policzyłem, że robię to po raz 14. Pierwszy wpis…

8 miesięcy temu

Alternatywny firmware do programatora USBasp

Po co alternatywny firmware do programatora usbasp? Otóż posiada on jedną, użyteczną przewagę nad oryginalnym…

1 rok temu

Linux na routerze z obsługą kamerki internetowej

Dziś lekki, wakacyjny wpis. Od dawna, na używanych przeze mnie routerach, instalowałem linuksa. Było o…

1 rok temu